forum wędkarskie, łowiska forum, forum ryby - wędkarstwo strona główna forum

BOWHUNTING


Hydepark Poluje.pl - Waszym zdaniem na forum

Dodaj nowy wątek nowy wątek
utworzono: 2011/09/24 20:20

Co Koledzy sądzicie na temat polowania z łukiem?
Może któryś z Was poluje (tam gdzie jest to dozwolone) ?
Jaką macie na ten temat wiedzę?
Czy mile widzielibyście w przyszłości bowhunterów obok siebie w szeregu?
Pozdrawiam



#57384 wysłano: 2011/12/25 11:01
...wiedza na ten temat jest w kraju coraz większa ( www.bowhunter.pl ). Być może za jakiś czas ta forma myślistwa będzie u nas normalna,... jak w wielu krajach Europy i Świata.



#57444 wysłano: 2012/01/04 13:15
tak owszem polowanie z  łukiem a nie zbronią wydaje się bardzo interesujące, ale czy w polskich łowiskach taka broń zda egzamin i czy do końca bedzie to etyczne biorąc pod uwagę przepisy regujujące warunki polowania.osobiscie i ja bym spróbował takiego polowania choć zdaje sobie sprawę że strzelając z łuku  strzał musi byż w 100% śmiertelny- bo taki jest cel polowania.


#57830 wysłano: 2012/02/15 00:48
...wiedza na ten temat jest w kraju coraz większa ( www.bowhunter.pl ).

 

Trudno to, co napisano w podanym linku nazwać "wiedzą". To raczej materiały reklamowe (poprawne gdy są tłumaczeniami z artykułów zagranicznych i zwykła dyletancka dezinformacja gdy pisali sami) kilku ludzi, którzy nigdy sami z łukiem nie polowali, a zamarzyło im się polskim w łowiectwie ugrać coś dla siebie. Założyli w trójkę (dwóch nie mających nawet zamiaru polować, w tym autor cytowanego wpisu i jeden myśliwy na przyczepkę) organizację "bowhunterską" P"B"A (tzw. Polish "Bowhunting" Association) - cudzysłowy moje. Poza znaczną internetową aktywnością reklamową ich "osiągnięcia" to utrudnianie wyjazdów na polowania z łukiem tym, którzy naprawdę chcą polować. Jeszcze nie jest bowhunting w Polsce legalny - a już się pojawili chętni do przeszkadzania myśliwym, chętni na stworzenie kolejnego utrudniającego myśliwym (również tym z łukami) życie biurokratycznego tworu wzorem PZŁow z najczarniejszych czasów PRL.

Mnie ci anty-bowhunterzy skutecznie udaremnili intrygami (słanie maili do organizatora z oczernianiem mnie) jeden wyjazd na polowanie zagraniczne. W drugim też starali się przeszkodzić - gdy oznajmiłem na pewnym forum łuczniczym że zbieram chętnych na polowanie na Słowacji - "radzili" za moimi plecami łucznikom by ze mną nie jechali. Na szczęście ten drugi wyjazd mimo ich intryg doszedł do skutku i mogę się z Państwem podzielić opisem mojego polowania z łukiem, ze zdjęciami: 

http://bowhunting.pl/metodyka-lowiecka/81-pierwsze-polsko-sowackie-polowanie-z-ukami-na-dziki 





#57834 wysłano: 2012/02/15 07:42

pozostaje jedynie pogradulować umiejętności i upartego dążenia do celu

pozdrawiam




#58008 wysłano: 2012/02/29 21:28

Ja kiedyś byłem zagorzałym myśliwym . W domu był arsenał po Dziadku i Ojcu. Ale miałem wtedy 20 lat myslałem ze świat do mnie należy itd. Bardzo się myliłem.  Polowanie z bronią bardziej bło presją rodziny jak moimi przekonaniami. Mieliśmy duży sad który został zlikwidowany, była tam kupa gałęzi i karp. Ja miałek kruliki postanowiłem je wypuściś na wolność. szybko zagospodarowały to miejsce. Szybko się rozmnażały. Wtedy przypadkiem kupiłem pierwszy łuk był to rok 85  miałem wted 16 lat . Nie mogąc ich wyłapać postanowiłem do nich strzelać z łuku i tak się zaczeło. Były bardzo sprytne a mi bardzo źle szło. Nie było Hunter celowników, łuków bloczkowych . Trzeba było dużo zachodu żeby pozyskać objad jak to się mówi na niedzielę. Krulików starczyło na 3 lata. ja dalej poluję ale nie z broni palnej. Mam dalej kolegów myśliwych któży biorą odstrzały, Jeżdzimy razem ale sztuki padają z łuku. Oni sami kupili łyki i razem próbujemy tego sportu. Mam trochę wody prywatnego lasu i staram się naturze dać szanse. PS. większość myśliwych to gróbsi Panowie z wygodnym życiem i co , myślicie że będą się malować żeby podejść sarnę w polu. Wygodniej uśiąść na ambonie z super karabinem i z 300 m strzelać na chybił trafił. Tacy ludzie nigdy nie zrozumieją natury łowcy,zlania się zotoczenirm, zrozumienia zwierzyny, bycia częścią otaczającej przyrody. Nie chcę nikogo urazić moją wypowiedzią ,ale prosze o zrozumienie takich myśliwych jak ja. Może kiedyś nikomu nie będzie przeszkadzało polowanie z łuku. Każdy człowiek powinien mieć prawo wyboru,




#58016 wysłano: 2012/03/01 17:55
daj jakieś namiary na siebie to opgadamy na temat polowania na Słowacji ja też tam jeżdżę ale jesienią  muj - robinzwiklow@wp.pl


#58073 wysłano: 2012/03/04 10:05
Każdy ma swoje potrzeby . Ja polowanie z łukiem mogę porównać z polowaniem z bronią gładkolufową tam też jest dopuszczalna odległość 40 metrów i to musi być piękne ja ko polowanie. Darz Bór.



#58093 wysłano: 2012/03/04 18:35
Może jednak dzida , podejść trzeba bliżej , a i moc obalania większa .



#58142 wysłano: 2012/03/06 23:31
Kolego PRETE myślę że biorąc pod uwagę inteligęcję wypowiedzi dla ciebie wystarczy pała przepraszam za nowoczesne, maczuga to dopiero ma pałer i jak obala .... Ale teraż poważnie koledze który podpisał się robinson chcę podziękować za trafną wypowiedz. można porównać trud podeścia zwieżyny z dubeltówką i łukiem .W latach kiedy ja zaczynzłem przygodę z łowiectwem,żeby kupić sztucer trzeba było być selekcjonerem, ja wtedy nim nie byłem, na łanie z breneką wychodziłem może z 5 razy zanim pierwszą strzeliłem .Prez 5 lat mieszkałem w Irlandii, tam dopiero była frajda polowania z łukiem na  dzikie króliki, u nas to rarytas a tam to plag. A tak na marginesie jesienią tak zawabiłem łosia że i z włócznią dał bym sobie radę i to bez szelestnie.Polska to taka dziwna krai, mam nadzieją że jak sobie sokolnicy poradzili to i my terz damy radę. Darz bór




#58143 wysłano: 2012/03/07 00:26
Oglądałem wiele razy na YouTubie polowanie z łukiem. Szczerze mówiąc byłem zniesmaczony. Nie rozumiem jak można mieć satysfakcję z obserwowania dzika który dostaje strzałkę, chodzi słaniając się i w końcu pada wykrwawiając się wewnętrznie. A potem dużo hałasu i śmiechów w okół zwierzaka. Nie na tym polega polowanie! Jestem pasjonatem polowania - nie zabijania. Polowanie nie jest sportem. Sportem jest strzelanie do rzutków i strzelaniem z łuku - do tarczy. Dlatego cieszę się że  polskie prawo zabrania strzelania do zwierzyny sportowo - z łuku i kuszy.
Celem myśliwego jest pozyskanie zwierzyny w jak najbardziej humanitarny sposób - bez zadawania bólu. Nie da się tego zrobić inaczej, niż za pomocą broni palnej. Dlatego jestem przeciwny łukom, kuszom i innym wynalazkom służącym dla zaspokojenia EGO strzelców (nie mylmy z myśliwymi). Szanujmy zwierzynę do której strzelamy. To nie jest rzecz, tylko zwierzę które czuje tak samo jak my.
Darz Bór.




#58146 wysłano: 2012/03/07 08:19

Jak już wcześniej pisałem, umiejętności to i nawet zazdroszczę, ale jest druga strona zwierzyna(szczególnie gruba), czy do końca uśmiercanie przy  pomocy łuku i strzały jest ok. Z broni też nien zawsze w ogniu na miejscu zwierz zostanie.

Może nie jsetem doinformowany bo tematem sie do tej pory się nie interesowałem, ale widze tu analogię tak jak strzelanie do jelenia byka czy grubego dzika na 150m z 243W. 

 




#58147 wysłano: 2012/03/07 08:56
Kolego Robinie gratuluję inteligencji i znajomości rzeczy , a tego łosia to w jakim celu podchodziłeś ? Pewne środowiska chętnie cofną  się do kamienia , i tylko patrzeć jak nowym sposobem stanie się kopanie dołów , może nawet na te  Irlandzkie króliki . Nie można importować wszelkich wynalazków rozrywkowych , jestem zdecydowanym przeciwnikiem polowania z łukiem , pistoletem czy maczugą .



#58156 wysłano: 2012/03/08 00:31

kolego Prete nie ma pan pojęcia o polowaniu jak pan pisze takie głupoty. albo jest się sportowcen i należy się do PZŁ i tylko chodzi na trap albo głupkowatym filozofem co to chumanitarnie strzela ze śrutu do ptactwa stadnego. wytrawnym myśliwym nie muszę tłumaczyć szczegółów. Odnośnie łosia

Jestem właścicielem 70 ha lasu i 20 lustra wody mam 12 łosi stałych i około 40 Danieli, Jelenie przychodzą tylko na zimę, bardzo bym chciał żeby były stałe. Mój teren jest od 5 lat wułączony z terenów łowieckichi i to prawo swiętej własności importowałem z Irlandji. Poza tym myślę że maczuga to niebespieczne nażędzie w twoich rękach, bo byś mógł sobie krzywdę zrobić. Polować wolę jeździć na Słowację albo do Fracji.

Bodzio nowoczesne łuki Hunter takie jak się używa do polowania to majstersztyk techniki, Strzała wystrzelona z mojego łuku do dzika pozostawi w nim otwór ponad 8 cm na przelot do 50 m. Przechodzi przez łopatki sprawdzone. Proszę nie mówić o krwawieniu do wewnątrz. Nigdy nie dochodziłem zwierzyny dalej jak 200 m  przeważnie kładzie sie po 20..

Kusy przez 10 lat polowałem w kole nie mów mi jak jest w kołach dwa dni chlania dzień polowania jak się da radę wyjść z domku- gratulacjie ...... Po porosty ludzie się cieszą są to przeważnie Amerykanie mają inną mętalność i sposób wyrażania ęmocji, poza tym, to tylko filmów się naoglądałeś i to wszystko . A ja wprowadził bym zakaz polowania ze śrutu bo to nie chumanitarne . Panowie nikt nie chce należeć do koła z myśliwymi z bronią. Bierzemy sobie obwód i polujemy tylko z łuków............. Pozdrawiam.




#58190 wysłano: 2012/03/09 21:01

 




Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 21:57:55
#58193 wysłano: 2012/03/09 21:24
No ciekawe, postanowiłem troche poczytać o polowaniu z łukiem bo za mało wiem jeszcze, ale kolega robin to trafnie z tymi polowaniami w Kołach i tak naprawdę wielu nie ma pojecia czym naprawde jest polowanie-posadzą zadki na urzadzeniach albo postawią ich na linii i zwierz  ma podejsć romantycznie najlepiej"do stóp"-tak to jest. 


#58194 wysłano: 2012/03/09 21:40
Kusy jak czytam twoje wypowiedzi na inne tematy to ty całkiem normalny facet . Czemu na temat łuku piszesz taki dziwne teksty . Tego nie rozumiem. Ale wiem że wszyscy najbardziej boją się czegoś czego nie znają. Moje polowanie mogę porównać do opisanego przez ciebie chleba. Ja tego smaku nie znam. Ale nie piszę że był komunistyczny j jakiś tam , jak bym sprubował to bym ocenił a tak to nie mam na ten temat zdania........... Nie twierdzę że chcę polować w kole z tradycyjnymi myśliwymi(polski porządek) Łucznicy muszą mieś własne obwody, to inna gospodarka łowiecka. Jak wyłaczyłem mój las i wodę z terenów łowieckich stałem się bardziej hodowcą jak myśliwym. Nie mam sumienia strzelić do pierwszego mojego łosia na którego patrzę od 3 lat . Jak jadę konno mogę go obserwować z 20 metrów nie robi to na nim wrażenia. Karmie je zimą daniele są bardzo ufne wysypię zborze a jak odejdę 10 metrów podchodzą do korytka i nie przejmują się moją obecnością. To kocham lubię i szanuję. ......... Pozdrawiam. 


Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 22:03:29
#58197 wysłano: 2012/03/10 09:40
Pisząc na temat polowania z łukiem wyraziłem tylko swoją opinię. Przyznaję że temat jest mi mało znany. Ja jestem tradycjonalistą. Od 30 lat poluję z bronią palną i taki sposób polowania mi odpowiada. Wydaje mi się bardziej humanitarny od polowania z łukiem. Kula sieje nieporównywalnie większe spustoszenie niż strzała. Nie mam nic przeciwko tylko wtedy, gdy strzela z łuku dobry strzelec na bliskie odległości. Znając jednak nasze realia, gdyby u nas zezwolono na polowania z łukiem, oprócz prawdziwych znawców tego kunsztu pojawiło by się wielu takich, którzy z łukiem polowali by dla szpanu przy braku umiejętności strzeleckich i polowanie takie by traktowali jako rodzaj treningu sportowego, a polowanie nie jest sportem. Podejrzewam że o wiele trudniej trafić jest z łuku niż broni palnej. Nie wierzę że do lasu z łukiem wychodzili by tylko dobrzy strzelcy.
Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy: Po strzale kulą nawet przy niezbyt precyzyjnym trafieniu zwierzyny jest możliwość dojścia jej po farbie. Przy strzale z łuku mamy do czynienia z wykrwawianiem się do wewnątrz ponieważ otwór wlotowy zatkany jest przez strzałę. Jak więc dojść postrzałka który dostał np. na miękkie i może jeszcze pójść kilometr zanim padnie?
Jeżeli chodzi o temat osobnych obwodów łowieckich dla polujących z łukiem, to wszyscy wiemy że jest to niemożliwe. Skąd wziąć te obwody?
Nie mam nic do miłośników polowania z łukiem. Wyrażam tylko swoją opinię na temat technicznych zagadnień takiego polowania w odpowiedzi na pytanie zawarte w wątku tego forum. A Ty kolego Robinie nie miej pretensji do mnie tylko dlatego że mam inne zdanie na ten temat niż Ty, bo ja do Ciebie za to nie mam. Jest takie fajne słowo "Tolerancja" które bardzo ułatwia życie.
Z szacunkiem dla wszystkich miłośników polowania z łukiem.
Darz Bór.



Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 09:47:31
Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 09:57:03
#58210 wysłano: 2012/03/10 22:13
Jak byś trochę poczytał na temat łuku to byś wiedział że grot strzały łowieckiej pozostawia wlot i wylot 8 cm taki mały są takie które robią dziury po 12 cm, na dodatek lecą z prędkością ponad 350 km/h . Strzała kosztuje średnio z grotem około 80 zł nie stać nikogo na niepewne strzelanie. Jak trafisz w drzewo to żeby ja wydobyć musisz ją wyciąć. Nabuj do broni to 3 lub 7 zł można ryzykować. Koszt łuki średniej klasy to 1500 zł goły kompletny to około 2500zł . Nie ma obawy zę horda idiotów pujdzie do lasu.  Debile z pieniędzmi są już myśliwymi nie mam na myśli wszystkich myśliwych tylko szpanerów . Mają kasę, układy, i szpanują drogimi karabinami których nie potrafią używać. Jak bym chciał to bym polował z bronią w każdej chwili. Namawiają mnie znajomi ale po co mi to jak mnie nie rajcuje.Poza tym dziczyzna mi nie smakuje. Ale za to uwielbiam jeżdzić konno po lesie z sokołem na ręku i łukiem na plecach. Może to zboczenie, ale jest to dla mnie odpoczynek i relaks po tygodniu ciężkiej pracy. Myślę że nawet gdyby doszło do współistnienia myśliwi z łukiem byli by ułamkiwm procęnta w PZŁ. Raczej wielu myśliwych obecnych kpiło by łuk........ Pozdrawiam i czekam na. opinie ale takie do dyskusji.


#58213 wysłano: 2012/03/10 23:18
Kolego  robin mam do Ciebie pytanko. Gdyby można było polować w naszym kraju z łukiem to ubierałbyś jaskrawe elementy garderoby typu pomarańczowa czapka lub kamizelka?
Pozdrawiam



#58215 wysłano: 2012/03/11 08:02
Mateusz pewnie chodzi ci o polowania zbiorowe. Z łukiem w ten sposób się nie poluje. Jak już pędzenie to ciche jeden łucznik i dwóch lub 3 naganiaczy.Nie wrzeszczą tylko po prostu idą sobie. Aby oddoć skuteczny strzał zwierzyna musi iść z prędkością piechura. Jak biegnie nie ma mowy o strzelaniu . Dlatego pisałem że nie wyobrażam sobie polowania z myśliwymi z bronią. Rozumiem względy bezpiwczeństwa są ważne na polowaniu, uczestnicy muszą być widoczni.Dla mnie polowaniw w stylu zbiorowe na zające to strata czasu .Ale jak już to znając chęć pozyskania zająca przed świętami przez niektóre osoby to bym się cały na różowo ubrał zeby przeżyć....... Wczesną jesienią jak leżałem pod siatką maskującą w tych swoich ciuchach. prawie wszedł na mnie grzybiaż i nic nie zauważył. Pozdrawiam 


Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 08:24:12
#58218 wysłano: 2012/03/11 09:39
kolego robn możesz podać namiary na dobry i sprawdzony sklep w którym mozna kupić łuk. I mam pytanie czy cięciwa lub nne elementy łuku się zużywają?jak często?


#58221 wysłano: 2012/03/11 10:41

Tak elementy łuku się zużywają, Jak w karzdej broni . Łuk Hunter posiadają siłę naciągu od 50 do 70 funtów i to śmiało wystarczy najlepiej z regulowanym naciągiem . trzeba naprawdę chłopa żeby to naciągnąć, ale jak bloczki się przeżucą można go trzymać jednym palcem co umożliwia spokojne celowanie. W Polsce nie polecam kupna łuku bo jest bardzo drogo.na stronach sklepów w USA można kupić łuk o 25% taniej. W Holandii terz jest nie drogo za 300 E kupisz już  dobry sprzęt tylko goły, celownik z pinami to około 300 zł. Ja z mojego strzelam 5 lat i to dużo cięciwę wymieniałem dopiero raz, jest ona dakronowa bardzo mocna. Pod żadnym pozorem nie wolno pykać na sucho bez strzały bo drgania wykończą ramiona po prostu po pękają. To samo ze strzelaniem w zimę łuk jest bardziej sztywny i nie ma co ustawiaś naciągu na maksa. Na początek polecał bym znaleść kogoś w twojej okolicy, kto ma łuk próbować nauczyć się  sytzelać a dopiero myśleć o zakupie łuku. Realia to nie filmy reklamowe na YOU TUBE ani popisy Wilchelma Tela.Jak będzie ci to odpowiadało to kupisz spręt. Było u mnie kilku śmiałków ale po strzelaniu miny mieki nie ciekawe. Bolały ręce, obtarte przedramiona na 7 osób jedna zdecydowała o zakupie łuku...... Pozdrawiam




Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 11:47:55
#58229 wysłano: 2012/03/11 13:32
w mojej okolicy to byłbym pionierem tej dziedziny, nie ukrywam że chciałbym spróbować. Narazie musze zaczerpnąć teorii i ogólnej wiedzy ale poważnie sie nad tematem zastanawiam.



#58233 wysłano: 2012/03/11 14:29
jak jest w twojej okolicy jakiś sklepz bronią i są tam łuku to na pewno mieszkają gdzieś łucznicy.Poproś sprzedawcę zeby pozwolił ci powiesić ogłoszenie ze szukasz osób otakich zainteresowaniach. Napewno ktości odpowie ja zrobiłem tak samo i w 45 tysięcznym miasteczku znalazła się grupa 11 osób, i to bym nie pomyślał jakie arsenały ludzie posiadają. Spotykamy się na pobliskiej strzelnicy myśliwskiej. Na początku myśliwi byli zdziwieni ale teraz nawet się z nami zaprzyjaźnili. My czasem dajemy im strzelać z łuku a oni nam z broni. Ale nie brakuje też twardych łbów ale to mniejszczość. Najbardziej interesował ich sprzęt. Takie łuki widzieli tylko na filmach. Nawet były propozycje żeby wybrać się wspólnie na polowanie........ 


#58248 wysłano: 2012/03/11 19:16

kolego robin mam prośbę.

 chciałbym abyś poinstuował mnie jakimi cechami(właściwościami) łuku  i strzał należy się kierować przy jego zakupie. Napewno są jakieś wytyczne. Oczywści interesuje mnie sprzęt z tzw. górnej półki jeżeli chodzi o jakość  cechy niezbędne do profesjonalego użytku.









Forum wędkarskie, łowiska forum, forum ryby - wędkarstwo strona główna forum

Ostatnie posty w tym pokoju:


|0.017|