forum wędkarskie, łowiska forum, forum ryby - wędkarstwo strona główna forum

Humor myśliwski


Blogi Humor myśliwski na forum

Dodaj nowy wątek nowy wątek
utworzono: 2010/03/17 13:19

Witam 

znacie jakieś kawały myśliwskie lub jakieś śmieszne historie to wklejajcie :)

"Mąż telefonuje z polowania do domu:
- Kochanie, będę za dwie godziny w domu.
Po powrocie żona pyta:
- No i jak tam łowy?
- Przez miesiąc nie będziemy kupować mięsa.
- A co upolowałeś? Jelenia?
- Nie.
- Dzika ?
- Nie. Przepiłem całą pensje.."




#54630 wysłano: 2010/03/18 11:19
Na ławeczce przed blokiem rozmawia ze sobą dwóch starszych panów : 
-Jakie hobby miał pan w młodości? - pyta jeden z nich. 
*Kobiety oraz polowanie. 
- A na co pan polował?
*Na kobiety!



#54647 wysłano: 2010/03/19 12:11
Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem
pyta gajowego:
-Dlaczego naszych naganiaczy nie ma tak długo?
-Żegnają się ze swoimi rodzinami!



#54662 wysłano: 2010/03/23 10:43
W sklepie myśliwskim sprzedawca pyta Fąfarową:
- Po co pani śrut? Przecież pani nie poluje.
- Wepchnę go do cielęciny, a jak jeszcze posypię ją przyprawą do dziczyzny, to goście uwierzą, że mój maż w końcu coś upolował :D



#54686 wysłano: 2010/03/25 11:38
Mama do Jasia:
- Dlaczego chowasz strzelbę taty?
- Żal mi dziewczynek.
- Nie rozumiem...
- Słyszałem, jak tata rozmawiał przez telefon z kolegą i mówił, że pójdą zapolować na dziewczynki...



#54716 wysłano: 2010/03/31 14:30
David i John każdego roku jeździli na polowanie na jelenie. Las był tak gęsty, że wynajęli helikopter, żeby ich tam zabrał. Na koniec polowania przywołali helikopter, żeby zabrał ich i sześć jeleni, które ustrzelili. Pilot helikoptera spojrzał na łup:
- Mogę wziąć tylko połowę waszej zdobyczy - powiedział - Sześć jeleni to będzie za dużo dla tego helikoptera.
- W zeszłym roku helikopter zabrał sześć jeleni - powiedział David - I to był taki sam typ helikoptera, jak pana, a pogoda była podobna.
Pilot uległ tym argumentom i wziął na pokład myśliwych i sześć jeleni. Helikopter nie mógł unieść takiego ładunku, ślizgał się po czubkach drzew przez milę i rozbił się w końcu na zboczu góry. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
- Wiesz, gdzie jesteśmy? - spytał John.
- Tak - powiedział David - jakieś sto metrów od miejsca, w którym rozbiliśmy się zeszłym razem.



#54758 wysłano: 2010/04/09 14:08
Myśliwy opowiada znajomym swoje wspomnienia z
ostatniego polowania:
-Nagle wprost na mnie idzie sarna. Stanęła 10 metrów
ode mnie. Strzelam, ona ani drgnie. Strzelam drugi raz, trzeci...
Strzeliłem 15 razy, a ona dalej stoi. I wiecie, dlaczego ona tak
stała? Bo była głucha jak pień!


#54850 wysłano: 2010/05/15 09:38
Mnie się ten podoba. Myśliwi dyskutują o psach. - Wiesz, Heniu, większość psów przewyższa inteligencją swoich panów. - No ba - ja też mam takiego psa.

:D :D

I jeden niemyśliwski, ale też o psach i też bardzo go lubię.

Facet gra w szachy ze swoim psem w parku (pewnie ten co wyżej), podchodzi do niego drugi i mówi: - ale pan ma mądrego psa, gra z panem w szachy. - Eee tam mądry, już drugi raz dostał mata :p

Miłego dzionka życzę!



#54900 wysłano: 2010/05/26 06:51
Ten jest dobry i na czasie. Kiedyś był na czasie i teraz też jest, tylko inaczej:

Polak i Rosjanin strzelili jelenia na granicy. Rosjanin proponuje - podzielmy go po bratersku. Polak myśli myśli - a może lepiej po połowie...



#55065 wysłano: 2010/06/16 10:22
Dla mnie de best jest ten:

Dwaj myśliiwi na polowaniu. Nagle jedne pada, nie oddycha, zawał, wylew nie wiadomo co. Kolega wzywa pomoc przez komórkę. - Mój kolega nie żyje, co mam robić woła. - Niech się pan uspokoi, przede wszystkim proszę się upewnić, że kolega naprawdę nie żyje - słyszy ze słuchawki. Po chwili rozlega się strzał. - W porządku mówi do telefonu - i co dalej???

:)





#55075 wysłano: 2010/06/16 10:55
A to jest dobre na Rok Chopinowski.

Podczas koncertu śpiewaczka mocno męczy chopinowskie - Ach gdybym ja byłaaaa ptaszkiem z tego gajuuu. Siedzący na sali myśliwy myśli (a gdybym ja miał swoją gęsiarę).



#55580 wysłano: 2010/09/26 16:32
Myśliwy mówi do kolegi:
- Podobno sprzedałeś swego psa myśliwskiego, którego tak bardzo lubiłeś?
- Tak. Ostatnio był nie do wytrzymania. Ilekroć opowiadałem historie z moich polowań, kręcił przecząco łbem.


#55596 wysłano: 2010/09/30 11:53
Myśliwy mówi do kolegi:
- Podobno sprzedałeś swego psa myśliwskiego, którego tak bardzo lubiłeś?
- Tak. Ostatnio był nie do wytrzymania. Ilekroć opowiadałem historie z moich polowań, kręcił przecząco łbem.



Dobre! :-)



#55623 wysłano: 2010/10/30 23:09
Choroba myśliwego...?
Tak myślistwo to choroba, męczy bardziej niż wątroba
Gdy się człowiek na nią zarazi, nawet lekarz nie poradzi
Nie pomogą także zioła, gdy zew krwi do lasu woła
I choć w kościach coś mnie łamie i reumatyzm skręca ramię
I choć w piersiach tchu brakuje, to myśliwy się szykuje:
wkłada ciepłe kalesony, bo noc może być ze szronem
i myśliwskie wdziewa łachy, bierze ciężkie sztucer w szafy,
do kieszeni nóż, latarkę i na zapas kulek parkę
pod lornetką zgina szyję, wzdycha, sapie, ledwo żyje
w jedna rękę bierze stołek, w drugą do podparcia kołek,
jeszcze paskiem kurtkę ściska, przez drzwi z trudem się przeciska,
i jak wielbłąd objuczony brnie z mozołem przez zagony.

To nie koniec tej męczarni: noc jest czarna dzik tez czarny!
Słychać jak ziemniaki chrupie, myśliwego mając w ...głębokim poważaniu
Słucha dzika więc myśliwy i …. to starczy, jest szczęśliwy!
Trwa to długo, bolą nogi, a że stoi pośród drogi
Stołek cicho więc rozkłada i z westchnieniem ulgi siada
A podpórka zapomniana, z trzaskiem spada na kolana!
Słychać szpetną klątwę dzika, potem tętem i dzik znika
A myśliwy syczy: draniu!
i... już jest po polowaniu!



#55743 wysłano: 2010/12/16 21:10

Mama do Jasia:
- Dlaczego chowasz strzelbę taty?
- Żal mi dziewczynek.
- Nie rozumiem...
- Słyszałem, jak tata rozmawiał przez telefon z kolegą i mówił, że pójdą zapolować na dziewczynki...




#56055 wysłano: 2011/02/17 10:05


a to znacie :
Pewnego razu przyjechał nowobogacki myśliwy (no wiecie sprzętu kupa GPS-y noktowizory,kamery termowizyjne ,broni masa różnego kalibru fura jak marzenie wszystko z górnej półki )do Zakopca zapolować na niedźwiedzie ,zapytał kto może go podprowadzić ,okazało się że jest taki jeden mieszka w chałupie na zadupiu ,więc gostek jedzie się umówić ,z chałupiny wyłazi chłopisko jak dąb śliwowicy odór a za nim mały kundelek Reksio,gość wyłuskał o co chodzi że na niedźwiedzia chciał ,że ma sprzęt i kasę , baca zgodził się i kazał być skoro świt koło chałupy,  gościowi polecił zabrać tylko dubeltówkę . Rano się spotykają baca wyłazi jeszcze wczorajszy a z nim ten mały kundelek i poszli w las tropić misia , gostkowi nie dawało spokoju jak to będzię wyglądało i pyta bace :
Baco  ,to ja taszczę te wszystkie sprzęty za ciężką kasę a  wy mi każecie tylko ta dubeltówkę jak my tego niedźwiedzia upolujemy????
a widzicie panocku to jet tak niedźwiedzia znojdziemy wy se to flinte nabijecie potem jo go zagonnie na smreka i wleze za nim, tak  bede smreka trzonchoł aż niedźwiedź sleci a ten mały Reksio jest niewyżyty sexualnie i tego niedźwiedzia zadupcy na śmierć
no dobra Baco to po co mi ta dubeltówka ???
aaaaa widzicie!!!! bo jak by sie okazało że niedźwiedź bedzie szprytny i jo zlece to szybko trzeba Reksia zastrzelić !!!



#58956 wysłano: 2012/04/14 11:43

Witam:D

Polski myśliwy wyjechał na Syberię zapolować na niedźwiedzia!

Nagle słychać strzały!!! Myśliwy podchodzi do upolowanego niedźwiedzia, patrzy i się pyta myśliwego który go zastrzelił?:

-Gryzzli???

-Niet Strelali!!:)










Forum wędkarskie, łowiska forum, forum ryby - wędkarstwo strona główna forum

Ostatnie posty w tym pokoju:


|0.012|