Kłusownictwo- wnyki - forum kary kłusownicy leśne poluje.pl

poluje

utworzono: 2010/03/26 15:06

Kłusownictwo- wnyki


Post został dodany w grupie:

Kultura łowiecka, Etyka łowiecka to grupa, w której można zamieszczać informacje dotyczące kultury ł…»

72 myśliwych |1 wątek
Ciekawy artykuł znalazłem o kłusownictwie http://www.jezioro.com.pl/artykuly.html?id=2230 co sądzicie o wnykach? zabierać je czy zostawiać ? w końcu możemy zostać posądzeni o kłusowanie jak nas ktoś złapie z wnykami

 


zgłoś naruszenie
#54700
wysłano: 2010/03/29 11:02
Najlepiej jest je unieszkodliwić i zgłosić to odpowiednim służbom, ale ja zabieram je i niszczę u siebie


zgłoś naruszenie
#54756
wysłano: 2010/04/09 14:05
No powinno się robić tak jak mówi rosomak ale wiekszosc osob zabiera, ja tam wole zaryzykowac i sam zniszczyc wnyki ;)



zgłoś naruszenie
#54777
wysłano: 2010/04/19 14:19
chyba większość myśliwych tak robi jak ja, przynajmniej moi znajomi, jak czytam forum myśliwskie to inni robią też podobnie



zgłoś naruszenie
#54798
wysłano: 2010/04/29 14:37
No ja na szczęscie jeszcze się w tym sezonie na wnyki nie natknąłem, ale 2 lata temu jak znalazłem to na miejscu unieszkodliwiłem i zgłosiłem leśniczemu on się zajął resztą



zgłoś naruszenie
#54832
wysłano: 2010/05/12 10:40
No niestety, widzialem ostatnio w "Rzeczpospolitej" wiadomości kłusownictwo rośnie. Zresztą inne przestępstwa związane z ochroną środowiska również. To jest duże pole do popisu dla myśliwych i uważam, że powinniśmy więcej o tym mówić i to nie tylko w swoim gronie, ale wyjść też do ludzi z tematem.


zgłoś naruszenie

Reklama

#54879
wysłano: 2010/05/22 09:59
Kłusownicy kłosownikami, ale ilu z "naszych kolegów" lubi sobie strzelić na lewo. Czasami co popadnie. :(((



zgłoś naruszenie
#54903
wysłano: 2010/05/27 09:47
Mi się wydaje ze są za niskie kary za kłusowanie. Chodzi mi o kare pozbawienia wolności bo kary finansowe są odpowiednie. Ale co z tego jak i tak wyjdzie taki delikwent po niekiedy paru miesiącach za dobre sprawowanie, albo dostanie kare w zawieszeniu na x lat. A takich "myśliwych" strzelających na lewo pozbawić członkostwa w PZŁ. Dobrą sprawą są prelekcje dawane przez myśliwych dla np uczniów szkół podstawowych. Bo jak przysłowie mówi "starego psa nie nauczysz nowej sztuczki" wiec trzeba nauczać młodych, a nóż, widelec może do kilku dotrze i się nauczą czym jest prawdziwe myślistwo. 


zgłoś naruszenie
#54906
wysłano: 2010/05/27 12:56
Zgadza się, sądy traktują kłusowników niezwykle pobłażliwie, a to zniechęca myśliwych do działania i jest niezwykle deprymujące.



zgłoś naruszenie
#54910
wysłano: 2010/05/28 09:48
Koledzy wydaje mi się, że zbieranie wnyków sideł i innych przyrządów do chwytania zwierzyny jest nieprawidłowe.Samo posiadanie wyrób zastawianie jest przestępstwem przewidzianym w ustawie prawo łowieckie.Jeżeli my to zlikwidujemy to tak jakbyśmy zacierali ślady przestępczej działalności tego co to zrobił.Stajemy się swpółwinni tegoż procederu. Uważam, że miejsce gdzie znajdziermy wnyki należy zabezpieczyć ewentualnie zaciągnąć oczka tak aby uniemożliwić złapanie się zwierzyny i niezwłocznie zawiadomić organy ścigania. Tam są fachowcy od zabezpieczania śladów i dowodów przestępstwa,którzy w sposób procesowy załatwią tą sprawę. Natomiast jeżeli my zdejmiemy wnyk lub inne urządzenie to nie będzie to już dowodem w sprawie z uwagi na  brak procesowego zabezpieczenia, każdy adwokat dowód taki obali. Wierm, że myśliwi zbierają wnyki pozostaje to jednak bez nadania biegu sprawie leżą tam gdzieś zapomniane. Nie widać skali zagrożenia tym przestępstwem.Dlatego nie bójmy się zgłaszać o każdym takim fakcieChciałbym też nadmienić,ze strażnicy łowieccy, pracownicy lasów nie wszyscy mają wręcz obowiązek zgłaszania takich faktów organom ścigania pod rygorem karnym posiaedają bowi9em status funkkcjonariusza publicznego


zgłoś naruszenie

 

#54912
wysłano: 2010/05/28 10:00
Trafne fachowe uwagi. Niestety z organami ścigania jest tak, że samemu trzeba ich trochę dopilnować, sprawdzić - na ile się da - jak działają w sprawie. Napisać pismo do prokuratury, nawet jeśli nie jest się stroną. Zawsze to inaczej wygląda. Wiadomo jak jest w sądzie, ale wiele można zdziałać konsekwencją.



zgłoś naruszenie

Reklama

#55765
wysłano: 2011/01/02 12:26
mi sie wydaje że potrzebne jest zmiana prawa.Teraz przepisy nie są w stanie tak naprawdę walczyć z kłusownikami w sposób skuteczny.co do zdejmowania znalezionych wnyków robię to za każdym razem jak się na nie natknę gdyż proceder ten np w moim regionie się nasila-robią to z reguły ludzie z po pgr-owskich miejscowości- znają świetnie teren,orientują się gdzie i kto oraz kiedy pojawia się więc złapanie delikwenta graniczy z cudem-dla tego zdejmuję choć wiem że pojawią się następne.



zgłoś naruszenie
#55858
wysłano: 2011/01/26 09:13
Tak jak mówisz, przepisy wiadomo jakie są - ukaranie kłusownika jest możliwe tylko wtedy, kiedy złapie się go na gorącym uczynku, co zdarza się niezwykle rzadko... Ciężka sprawa.

Polecam obszerny artykuł na temat kłusownictwa, który znalazłem w sieci: http://spolecznieodpowiedzialni.pl/247/KLUSOWNICTWO,1lid,509,36n.html



zgłoś naruszenie
#56090
wysłano: 2011/02/28 22:18
niestety fundusze kół oraz lasów państwowych nie pozwalają na utrzymanie straży lesnej z prawdziwego zdarzenia tak jak w usa gdzie wystawia się przy drodze makietę jelenia aby potencjalny kłusownik strzelił z samochodu jest to nagrywane i wraz z zabezpieczonym pociskiem trafia do sądu.Niemniej jednak walka z wszelkimi rodzajami kłusownictwa jest naszym obowiązkiem


zgłoś naruszenie
#58678
wysłano: 2012/04/01 00:26
Ja od listopada do końca stycznia zlikwidowałem sporo wnyków..w jednym była Sarnajak się później okazało była kutna...na szczęście udało się złapać kłusownika,czatowaliśmy całą noc z policją i nad ranem pszyszedł,po przeszukaniu jego posesi policjanci znaleźli sarne naczosnkowaną już...sprawa trafiła do sądu i czekamy na wyrok;);)


zgłoś naruszenie
#58695
wysłano: 2012/04/01 15:52
Gratulacje i tak dalej trzymać.



zgłoś naruszenie
#58698
wysłano: 2012/04/01 19:59
A po co je zabierać? Wystarczy mieć przecinak do drutu i pociąć je na kilka kawałków. Ja tak robię.



zgłoś naruszenie
#58699
wysłano: 2012/04/01 20:10


Witam ! opowiem Wam lepszy numer . Pewnego ciepłego lipcowego wieczora podjeżdżamy z kolegą  , myk na zwyżkę i lornetki w ruch . jakieś 300 metrów od nas "gość" coś robi , ale co nie wiadomo , co chwilę się obraca , pierwsza myśl -> kłusol  . kolega zostaje , pilnuje  rowerów ja doczołgałem się na jakieś 100 metrów do niego , kłusol ! krzyknąłem coś w stylu EJ CO PAN ROBI gościu zaczął zwiewać  zwiał w las i tyle go widziałem . na miejscu znalazłem wnyki . unieszkodliwione i po problemie ( tak mi się wydawało) . Następnego dnia pobili myśliwego jakies 300 metrów od tego :O Ale to nie przypadek ponieważ na pobliskim stawie siatki szły  w ruch ...



zgłoś naruszenie
#58714
wysłano: 2012/04/02 23:00
koledzzy kusole zawszy byli są i bedą tego sie nie wyplewi ale najgorsze jak z myśliwego robi sie kusol ostatnio słyszałem ze złapali 3 chlopaków mysliwych którzy jezdzili po  róznych obwodach różnych kół i strzelali do czego popadnie to nie tędy droga chyba prawda szkoda że takie żeczy się dzieją;/


zgłoś naruszenie
#58971
wysłano: 2012/04/15 13:34
Koledzy walka z kłusownikami jest bardzo trudna bo oni pilnują nas a nie my ich ,mają bardzo dużo czasu ,za zwyczaj w środowiskach po pegerowskich robią to z głodu.Z perspektywy lat najlepszy skutek odnosi szczera rozmowa w cztery oczy ,jeżeli się mieszka w tym środowisku i zna się ludzi i wiadomo kogo na co stać . Odnosi też skutek napuszczenia jednego na drugiego ,zazwyczaj chętnie wykaszają konkurentów. A takie wiadomości są dla nas bardzo cenne,potrafią wsypać kolesi z trzeciej wioski.



zgłoś naruszenie
#58993
wysłano: 2012/04/17 08:45
Zeszłej jesieni znikną piękny czternastak z obwodu , no bywa , pogranicze może poszedł  ,dziś nie trzeba paszportu , wiele pięknych kozłów i dorodnych dzików jakoś wyemigrowało , jednak byk był pożądany przez wszystkich więc jego zniknięcie zainteresowało bardzo brać łowiecką , kłusoli  nie spotyka się od kilkunastu lat .

Sprawa przymarzła wraz z zimą , aż plotka przyniosła ciekawy niews , tam i tam można nabyć wspaniałą kiełbasę z dziczyzny i inne wyroby  ,czy nawet mięsko ze świeżego , bo to dobry myśliwy i znakomity fachowiec , sprawa wyszła szybko i w całości .  Najsmutniejszy epilog , za rękę nikt nie złapał , podczas głosowania za usunięciem z koła brakło kilku głosów , nastąpiły wielkie perturbacje wśród zarządu , na dzisiaj jest cicho , ale niesmak pozostanie na zawsze .



zgłoś naruszenie
#59036
wysłano: 2012/04/20 20:39

myśliwy nie podjmuje wnyków, jedynie współdziałając z odpowiednimi służbami. JA Poizostaje nadal przy stwierdzeniu ze największym kłusownikiem jest myśliwy..Nikt nie jest bez winy. Nie zganiamy winy że to "tubylcy " i ich psy.

W naszym środowisku nie brakuje."cfaniakóf",Każdy ma prawo zbłądzić, ale nie wytykamy innym jest zasada! Szukajmy wśród nas.




zgłoś naruszenie
#59063
wysłano: 2012/04/23 01:03
Niesmak pozostaje na zawsze. A ktoś jak kiełbasą chce handlować to nie w PZŁ. I takie przypadki trzeba piętnować. Może to zrobić łowczy przez zminimalizowanie wydawania odstrzału. A reszta pilnować takiego typka.



zgłoś naruszenie
#59280
wysłano: 2012/05/09 23:49


Drodzy koledzy po przeczytaniu wszystkich postów chciałbym dołożyć swoje 5ć groszy.Po pierwsze każdy myśliwy ma obowiązek zwalczać wszelakie objawy kłusownictwa i szkodnictwa łowieckiego,a więc między innymi ściągać wnyki,ale zanim ściągnie takie oczko musi powiadomić policję,dlaczego policję,ponieważ kłusownictwo to przestępstwo,a wnyk służy do popełnienia przestępstwa,a policja jest najważniejszym organem do zwalczania przestępczości,dlaczego trzeba ściągać,ponieważ przeciwdziałamy przestępstwu i chronimy w ten sposób skarb państwa,ponieważ zwierzyna w stanie wolnym jest własnością skarbu państwa.Po drugie,policja do zastawionego wnyka nie przyśle technika do zabezpieczenia i zebrania dowodów,ponieważ koszt jest duży,a prawdopodobieństwo wykrycia sprawcy bardzo małe.Po trzecie,jeżeli na wnyku jest zwierzyna,to nie podchodzimy,powiadamiamy natychmiast państwową straż łowiecką,lub policję i żądamy natychmiastowej reakcji.Po czwarte zebrane wnyki należy minimum raz w sezonie komisyjnie niszczyć.Po piąte,każde koło ma obowiązek mianować,lub zatrudniać strażnika łowieckiego,wyposażyć go w niezbędne przybory i ściśle określić zakres obowiązków.
A jeżeli chodzi o myśliwych,którzy lubią coś skręcić na lewo,jest to wina wszystkich tych,którzy o takich praktykach wiedzą,znają tych co to robią i nie walczą z tym,przez takie coś część myśliwych rozpanoszyła się i są przekonani,że im nikt nie podskoczy.A jeżeli chodzi o kary w sądach,to już się trochę zmieniło i sędziowie lubią sypnąć latkami,a myśliwym szczególnie.A i jeszcze jedno,kłusownika nie trzeba złapać na gorącym,czyli ze zwierzyną na plecach,strażnik ma prawo zatrzymywać,legitymować,rewidować i w razie konieczności użyć środka przymusu bezpośredniego,a samo posiadanie urządzeń kłusowniczych jest przestępstwem....DB



zgłoś naruszenie
#60395
wysłano: 2012/10/09 01:59
W moim kole co roku robimy akcje zbierania wnykow wraz z zarzadem  i dosc duzo ich znajdujemy, ostatnim razem sam znalazlem 7. Osobiscie uwazam ze takie akcje powinny byc przeprowadzane czesciej szczegolnie zima.



zgłoś naruszenie
#60928
wysłano: 2013/01/15 10:03
A gdzie te Twoje przykazania są opublikowane szczególnie to raz w roku komisyjnie zniszczyć jestem ciekaw?


zgłoś naruszenie

 

strona główna forum


|0.030|